• Nowy
search

Polski Hardcore - Część druga [Filip Bogaczyk] – książka

99,00 zł
Brutto

672 strony, ilustrowana, miękka oprawa

Ilość

  Polityka bezpieczeństwa

(edytuj w module Customer Reassurance)

  Zasady dostawy

(edytuj w module Customer Reassurance)

  Zasady zwrotu

(edytuj w module Customer Reassurance)

672 strony, ilustrowana, miękka oprawa

Od wydawcy:

Filip Bogaczyk człowiek utkany z metalu pisze książki o hardcore punk. Chłopak porywa się z interesującym skutkiem na duży temat, bo nikt mu nie powiedział, że to niemożliwe. Wielu obrusza się wytykając błędy i nieścisłości. Myślę, że dopóki nikt z wewnątrz tej sceny nie napisze równie obszernej i wnikliwszej analizy zjawiska to książki Filipa obserwatora stojącego z boku będą najlepsze – bo jedyne. Zanim Filip zostanie zdetronizowany oddala się od peletonu malkontentów drugą częścią epopei „Polski Hardcore”. Trzymam kciuki za kolejne części oraz nowych graczy piszących w tym bliskim mi temacie.

Jacek Radomski, Złodzieje Rowerów, April


Pierwszą częścią hardcorowej książki Filip Bogaczyk rozpoczął swoją opowieść jak typowy nuworysz. Wskoczył na głęboką wodę scenowych meandrów tarzając się w nich jak młody panczur w jarocińskim błocie. Przy okazji nachlapał dookoła aż się niektórzy poobrażali. Jednakże błoto ma to do siebie, że się w końcu zmyje lub po latach odpadnie, a treść tamtej książki także przestała rozpalać emocje. Została dobra esencja hardcorowego zaczynu.

W najnowszym tomie autor przepracował połowę lat dziewięćdziesiątych i, poprzez swoich rozmówców, przeciągnął nas aż do dzisiejszych czasów. Jako że wszyscy zapieramy się, że nie lubimy etykiet, to właśnie w scenie, im bardziej się temu sprzeciwiamy, tym częściej tworzymy kolejne zbory. Hardcore Ściana Wschód, Unity 2000, Silesia Hardcore Attack, Stand Hard, Ratel Crew, Silesia Riot Crew, Warsaw Hardcore Attack, Hard Core Poznań i inne. O części z nich poczytacie szanowni czytelnicy już tutaj. A dlaczego nie o wszystkich? Dlatego, że ta nasza hardcorowa epopeja rozrasta się do długoszowskiej kroniki. I choć życzę autorowi, żeby nie musiał, jak rzeczony Jan, pisać jej przez ćwierć wieku, to zarazem mam nadzieję, że długo jeszcze będziemy obcować z kolejnymi dziełami Filipa Bogaczyka.

Znam życie na tyle, że nie wierzę w to, że wszyscy będą z części drugiej zadowoleni. Może nie tym co trzeba poświęcił zbyt wiele uwagi, a na innych ledwie rzucił łaskawym okiem? Jednak jest to praca rzetelna, napisana dynamicznym językiem, z wywalonym na wierzch sercem, otwartą głową oraz drobinami sarkastycznego humoru. Oczami duszy widzę, że Filip już dziś pracuje nad domykaniem hardcorowej tetralogii i że wszystkie cztery tomy rzeczywiście posłużą za solidny przyczynek do historii polskiego hardcore’a. Bo mu się to należy, z wszystkimi wadami, kłótniami i niesnaskami, które po latach urastają do rangi trzeciej wojny światowej. Mimo wszystko i mimo swego wieku wciąż jest to ruch twórczy, ambitny, rozwojowy i pamiętający o swoich korzeniach. O tym wszystkim poczytamy w tej części, w którą zanurzyłem się po uszy i czytam z wypiekami na twarzy.

Adam Szulc xxx

Opis

język
polski
chat Komentarze (0)
Na razie nie dodano żadnej recenzji.